Byłam w domu o 19:00.Dominika została jeszcze dłużej bo musiała pozałatwiać w klubie jakieś tam sprawy biznesowe. Wzięłam prysznic i siedząc na kanapie oglądałam telewizor.W telewizji jak to zawsze bywa nic ciekawego,jakieś powtórki z meczy i miłosne pierdoły,które mnie żenowały. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi,poszłam otworzyć pewna ,że przed drzwiami stoi Dominika,która jak zawsze zapomniała kluczy od domu.
-Sieroto zno...-Nie dokończyłam,gdyż ku memu zdziwieniu przed drzwiami stał Mario.
- Hej.-Powiedział i na mój widok szeroko się uśmiechną.
-Sorry ,to nie do ciebie z tą sierotą....-Znów nie wiem czemu zabrakło mi języka w gębie.Zawsze jestem rozgadana a teraz nic.
-Co ty tutaj robisz?.
-Dominice rozładował się telefon i prosiła abym przyjechał do ciebie i przekazał że ma mecz,o którym całkowicie zapomniała ,że dzisiaj jest on rozgrywany i wróci do domu jutro.
-Cała Dominika,nawet fajnie,że jej nie będzie,w końcu będę miała cały dom dla siebie.-Moja radość nie trwała jednak długo.
-A i jeszcze jedno kazała mi z tobą zostać na noc bo...masz głupie pomysł i w trosce o ciebie mam tu zostać.-Mario to powiedział i patrzył się na mnie z nadzieją, że w tą bajeczkę uwieżę
- To ostatnie to Żart.-Powiedziałam opierając się o drzwi.
-No..no dobra nie kazała zostać ,ale pewnie byś się zgodziła.-Powiedział mając jeszcze jakieś minimalne nadzieję.
-Znam cię 3 godziny.
-No to poznajmy się lepiej.
-Nie wiedziałam,że jesteś taki szybki.
-No to mój urok osobisty.-Powiedział poprawiając grzywkę.
Zaczęłam się śmiać.
-Dobra wejdź ale bez żadnych numerów.
-No,przecież nie jestem taki jak inni faceci.-Powiedział już z postawą prawdziwego mężczyzny.
-Masz w głowie więcej niż olej.
-Zaskoczę cię mam mózg.
Mario usiadł na kanapie,lecz długo na niej nie posiedział gdyż jego uwagę przykuły moje dawne trofea.
-Twoje.-Spojrzał na mnie.
-Tak.-Powiedziałam i lekko się uśmiechnęłam.
-Czemu nie grasz.
-To długa historia.
-Czasu mamy dużo.
Usiadłam obok niego patrzyłam w jego oczy.
-Wiesz,że nikt o tym nie wiem oprócz Dominiki.
Więc... jak nie chcesz to nie naciskam.-Powiedział i złapał mnie za rękę.
Nastała cisza.Powiedzieć czy nie.Dobrze go nie znam i już mam mu zaufać,może za szybko.Neymarowi też tak szybko zaufałam i skończyło się to tragicznie.Nie wiem czemu ale on wydaję mi się na prawdę inny niż wszyscy.Przy nim zapominałam nawet o przeszłości .
-A więc kiedyś...grałam w Borussii Dortmund z numerem 10...
-Zaraz ja pamiętam tą dziewczynę...-Mario nagle wstał.
-To ty Weronika!.Dziewczyna o niezwykłych umiejętnościach,pamiętam cię byłaś moją idolką,nigdy nie mogłem uwierzyć że dziewczyny umieją grać w nogę lecz ty to zmieniłaś,byłaś niesamowita, twoje przyjęcia, zagrania i co najważniejsze te strzały.
-Cieszę się lecz teraz to i tak mało istotne już nigdy nie będę mogła grać.
-Czemu?
-Raczej przez co Mario.
-Nie rozumiem.
-Straciłam swoje marzenia przez jedną małą nieuwagę...przez zauroczenie.-Mówiłam to wszystko z wielkim bólem,wpatrywając się w moje dawne puchary i osiągniencia.
-Miałam wypadek samochodowy z...z...z... Neymarem.-Spojrzałam na niego w oczach miałam łzy.
-Neymarem, tym Neymarem z Barcy...-Mario patrzył na mnie i długo nie mógł w to uwieżyć, w końcu podszedł do mnie i mocno mnie przytulił.
-Ci ii.
-Lekarze powiedzieli,że tylko cud może coś zmienić.W jedną chwilę, straciłam marzenia i miłość.
-To on już do ciebie nie wrócił,dupek.
-Teraz ma wspaniałą rodzinę synka i żonę,ja byłam tylko dziewczyna do towarzystwa.
-Ej nie mów tak.
-Dobra koniec tych czułość,mam dosyć takiego życia ,chce coś zmienić.
-Teraz ty mi coś opowiedz o sobie.
-Moje życie jest zwykłe,gram w Borussii Dortmund od dziecka i nie zamierzam tego klubu zmieniać,miałem jedna dziewczynę lecz okazała się ona zwykłą ***** ,która po prostu chciała tylko kasę.
Rozmawialiśmy tak do 3:00 nad ranem.
Obudziłam się leżąc obok Mario z kieliszkiem wina w ręce.Patrzyłam na niego jak spał.Chciałam się przekręcić na drugi bok lecz spadłam przy tym z łóżka.
-Ałłlaaa!-Krzyknęłam, natychmiast obudziłam swoim krzykiem Mario,który jak zobaczył mnie na podłodze to zaczął się śmieć.
-I co się śmiejesz zaraz sam będziesz tu leżał,pociągnęłam go za rękę i nagle on znalazł się na mnie.Leżeliśmy tak na podłodze w niezręcznej sytuacji.
- Zejdziesz- Powiedziałam.
-Mi się tak podoba.
Byłam bliżej jego ust,czułam jego oddech.
-Nie przeszkadzam wam.- Przed nam ni z stąd ni z ową stała Dominika
Natychmiast zaczęliśmy się ogarniać.
-No tylko was samych zostawić myślałam Mario,że jesteś po ważniejszy ale się myliłam.
-To nie tak Dominika ty nic nie rozumiesz do niczego nie doszło.
-No jeszcze ci uwiężę.
-Nie zachowuj się jak moja matka bo ty ją nie jesteś.
-Milcz!
-Zamknij się jestem dorosła i wiem co robię,to moje życie
-Twoje życie,które i tak już jest dość zryte.
-Wyżywasz się na mnie bo nigdy nie doświadczyłaś miłości,ty jesteś po prostu zazdrosna.
Dominika spojrzała na mnie i wyszła raptownie z domu.
-Przepraszam cię, za nią i za mnie nie wiem co mi odbiło na prawdę zachowuje się jak 12latka.
-Nie nic się nie stało, wiesz ja coś do ciebie czuję.
-Mario ja wolę poczekać.
-Jasne nie naciskam.
-Będę już się zbierać.
-Ok dzięki za rozmowę.
-Możesz na mnie liczyć zawsze mała.
-Pa
Dominika zachowałą się jak histerczyka serio nie wiem co jej odbiło.Ale nie miałąm do niej żalu.Po prostu ona jest dla mnie bardzo bliską osobą i nie umiem się na nią gniewać.
-Nagle...
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Nagle.... ii zostawiam was w niepewnośći zapraszam do komentowania 3 komy i pisze dalej ;)))))))))))))))))))))))) A W piątek MECZ NIEMCY-FRANCJA !!!!! CZEKAM I KIBICUJEMY MIŚKI
||
||
\/
KOMENTARZ PROSZĘ
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńBardzo fajne :) , czekam na więcej !
OdpowiedzUsuńCiekawie zapowiadający się blog. :]
OdpowiedzUsuńDodałem go do sekcji "Ulubione blogi" na moim blogu. :P
http://jestemculeveb.blogspot.com/
PS. Mecz Francja vs. Niemcy jest w piątek. ;)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńRozdział genialny, bardzo przyjemnie się czyta. Czekam z niecierpliwością na nexta.
OdpowiedzUsuńFajny rozdział, tylko strasznie krótki ;c :D
OdpowiedzUsuńKochana, krótki :) xd Jest fajnie- jestem ja xd
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny <3
Jesteś ty xD i jest fajnie domiś.
UsuńRozdział mega, mega genialny. Jesteś cudowna naprawdę. Z niecierpliwością czekam na następny naprawdę <3
OdpowiedzUsuńPOZDRAWIAM I ZAPRASZAM DO SIEBIE <3
http://ja-dortmund.blogspot.com/